19 szczęśliwców, którzy spotkali gwiazdy tuż za rogiem

Ludzie
rok temu

Podobno swoich idoli nigdy nie powinno się poznawać, ponieważ można się na nich zwyczajnie zawieść. Czasami dotyczy to również celebrytów. Czasami, ponieważ są szczęśliwcy, którzy wspominają spotkania ze swoimi idolami z uśmiechami na twarzach. Niektórym udało się nawet poznać mniej znaną stronę gwiazd, które zwykle widują na ekranach czy okładkach magazynów.

  • Pracowałem w sklepiku ze słodyczami, gdy nagle do środka wszedł pewien brodacz z dwójką dzieci. Chciałem zachować się profesjonalnie i spytałem: „Przepraszam, czy pan to może Hugh Jackman?” Brodacz się uśmiechnął i odpowiedział, że tak. Uścisnąłem mu dłoń i pogratulowałem występów w serii filmów X-Men. Co zaskakuje mnie do dziś, to niesamowite podejście jego córki.
    Gdy pytała mnie o smaki słodyczy, powiedziałem, który był mój ulubiony i spytałem, czy chciałaby go spróbować. Wtedy wyciągnęła do mnie piąstkę, otworzyła ją i niemal ze smutkiem spytała, patrząc na mnie swoimi dużymi, uroczymi oczami: „Czy mi na nie wystarczy?” Miała w rączce 2 euro. Coś niesamowitego. Jej ojciec mógł bez problemu kupić słodycze, ale zamiast tego dał jej 2 euro, jak każdemu innemu dziecku. Mała nawet nie pomyślała, że mogłaby skorzystać z przywileju bycia córką sławnego ojca. © Jeanne Petrov-Stojanovic / Quora
  • Jadłem obiad w jednym z fast foodów, gdy nagle Bill Murray dosiadł się do mnie, ukradł mi frytkę, zanurzył w sosie i zjadł. Potem spojrzał na mnie i powiedział: „I tak nikt ci nie uwierzy”, po czym wstał i poszedł w swoją stronę. © Chukwuebuka Sunday / Quora
  • Byłem właścicielem pewnej firmy na Hawajach i zatrudniłem kilku młodych chłopaków. Przylecieli tu tylko z ciuchami, które na sobie mieli i codziennie prażyli się w słońcu. Jeden z nich nazywał się Jeff i w zasadzie był bezdomny. Żył sobie na plaży. Miał kumpla, z którym wspólnie spędzał czas, Chrisa. Chrisa wyróżniała jego niespotykana pewność siebie i tego, co chce robić w życiu. Gdy spytałem go o to któregoś dnia, odpowiedział, że zamierza „przeprowadzić się do Hollywood, zostać GIGA gwiazdą i zarabiać kupę forsy”. Moim zdaniem wtedy miał większe szanse na trafienie szóstki w lotka niż na sukces jako gwiazda. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy kilka lat później oglądałem w kinie Jurassic World. Gwiazdorem filmu był ten sam bezdomny dzieciak, Chris. Chris Pratt. © Jim Stewart / Quora
  • Mama dzwoni do mnie i mówi: „Słuchaj, przyjechałbyś jutro do domu Paula sprawdzić, czy dasz radę naprawić jego kino domowe?” W mojej głowie: „Jakiego Paula?” Ja: „Pewnie!” No to pojechaliśmy i oto przed nami staje Paul Rudd we własnej osobie. Właśnie wrócił do domu z kręcenia Ant-Mana.
    Spędził z nami mnóstwo czasu i świetnie się bawiliśmy! Rzucał dowcipami na lewo i prawo i chciał wiedzieć, czym się zajmujemy. Jest niesamowitym, szczerym i mega wyluzowanym gościem. I świetnym ojcem. Co najlepsze, zostałem jego osobistym technikiem i nawet mówimy sobie po imieniu. W sumie to niedługo znów do niego jadę! To niesamowicie wyluzowany z niego gość, ale i tak się denerwuję na samą myśl o ponownej wizycie. © Steven Piteo / Quora
  • Pewnego poranka zobaczyłam „hobbita” jedzącego śniadanie w naszej restauracji. Towarzyszyła mu co najmniej zjawiskowa kobieta. Pomimo braku makijażu jej twarz była doskonała. To była Evangeline Lilly (z Dominikiem Monaghanem). Kręcili Zagubionych. Pamiętam, że pomyślałam sobie: „Wow, gość musi naprawdę nieźle sobie radzić w życiu, skoro umawia się z taką pięknością”. © Elena Ledoux / Quora
  • Sprzedawałem żenująco drogie torebki. Najlepszą i najmilszą klientką, jaką miałem była Scarlett Johansson. Była nieprawdopodobnie wyluzowana i nie robiła żadnego problemu.
    Przy okazji, zabawna historia — w moim miejscu pracy trzeba było wybrać w magazynie jakiś ciuch, w którym potem spędzało się całą zmianę. Scarlett skomplementowała T-shirt, w którym chodziłem i chciała go przymierzyć. Tak się złożyło, że wziąłem ostatnią sztukę. Spytałem, czy i tak chciałaby go przymierzyć. Ja w tym czasie przebrałbym się w coś innego. Skończyło się na tym, że kupiła T-shirt, w którym spędziłem cały poranek. © loui88 / Reddit
  • Gdy moi rodzice byli nowożeńcami, pojechali na jakąś imprezę, gdzie jakimś cudem usiedli obok Robina Williamsa. Tata zawsze był przyjacielski i bardzo rozmowny. Bez problemu zaczął rozmawiać z Robinem. Najwidoczniej mama wpadła Robinowi w oko. Noc mijała, a on zaczął z nią flirtować i żartować, że ukradnie ją tacie. Zaczął nawet ją pytać, jakim cudem taka ślicznotka jak ona wyszła za kogoś takiego jak mój tata (oczywiście w żartach). Mama śmiała się wniebogłosy, a tata odebrał Robina podrywającego jego żonę za najwyższy komplement. © Jasmine Smith / Quora
  • Podczas festiwalu New Directors/New Films do mnie i mojej przyjaciółki zagadał Vin Diesel. Poprosił, żebym przeczytała jego scenariusz. Skończyło się na tym, że wyreżyserowałam jego krótkometrażowy film Multi facial, dzięki czemu postawił pierwsze kroki w aktorstwie. Byłam pod wrażeniem jego naturalnych umiejętności aktorskich już od pierwszej sceny. Ale do dziś wisi mi 600 zielonych za tamten projekt! © Lydia Sugarman / Quora
  • Razem z siostrą uwielbiałyśmy pewną dziewczynę. Była pogodna, zabawna i uprzejma. Któregoś dnia po szkole umierałam z głodu, a autobusy się spóźniały. Dała mi 5 dolarów na jedzenie i powiedziała, że nie muszę jej oddawać tych pieniędzy.
    Przewijamy do przodu kilka lat. Któregoś dnia słucham radia i słyszę spikera wypowiadającego jej imię. Odwracam się do siostry i mówię: „Ta piosenkarka nazywa się tak samo jak nasza Whitney Houston!” Zażenowana siostra tylko wywróciła oczami i powiedziała: „Bo to JEST nasza Whitney Houston!” Zawsze będę ją pamiętać jako pogodną, zabawną i uroczą dziewczynę. © Marcia Jean Fastiggi Watters / Quora
  • Stan Lee podczas Comic Conu w 2015 roku. To była błyskawiczna interakcja, bo chciałem poprosić o zdjęcie. Podszedłem do niego i powiedziałem: „Dzień dobry, panie Lee. To zaszczyt i przyjemność pana spotkać!” Ten odpowiedział: „Dziękuję. Mnie też jest przyjemnie cię spotkać, młody człowieku”, po czym uścisnął mi dłoń. Z nerwów mówiłem jak katarynka, ale Stan wszystko zrozumiał i patrząc mi prosto w oczy, obdarował mnie szerokim uśmiechem.
    Po zrobionym zdjęciu powiedział: „Życzę miłego dnia, Excelsior!” Minąłem jego stoisko jakieś dwie godziny później i patrzyłem, jak wita nowego fana. Rozmawiał z nim z tą samą energią i entuzjazmem co ze mną. Szanuję gościa do dziś. Absolutna legenda. © Domonero / Reddit
  • Paul McCartney opierał się o ścianę jakiegoś budynku na jednej z ulic Manhattanu. Pewnie czekał na taksówkę czy coś. Zatrzymałem się obok i powiedziałem: „Całe życie marzyłem, żeby pana spotkać. Chyba wreszcie mi się udało”. Paul uśmiechnął się i odpowiedział: „Wow. Ja też całe życie marzyłem, żeby pana spotkać!” Serdecznie uścisnęliśmy dłoń i życzyliśmy sobie miłego dnia. Spełniony pojechałem dalej. © Scrappy_Larue / Reddit
  • Miałam jakieś osiem lat, gdy natknęłam się na Stephena Kinga. Spieszyło mu się. Wysiadał z limuzyny i szedł w kierunku jakiegoś budynku. Szybko krzyknęłam: „Panie King! Uwielbiam Cujo!” Uśmiechnął się do mnie zdezorientowany, po czym powiedział: „Kto do cholery pozwolił jej czytać Cujo?!” © 2Dfruity / Reddit
  • Spotkałem Eminema tuż po premierze „My Name Is”. Miałem może 15 lat i zdobyłem wejściówkę za kulisy. Stałem przy jego busie przez jakieś 45 minut. W końcu wyszedł i uścisnął mi dłoń. Powiedziałem, że według mnie jego muzyka była świetna. Podziękował mi i dał autograf o treści „Slim Shady 99”. Cała ta sytuacja trwała może pół minuty, ale bardzo ceniłem fakt, że poświęcił swój czas na rozmowę z 15-latkiem kręcącym się przy jego busie. © jbbates84 / Reddit
  • Byłem na imprezie firmowej, gdzie zaprzyjaźniłem się z kilkoma osobami. Gdy nadszedł czas pożegnania, zaoferowałem wszystkim podwózkę do hotelu, na co oni z radością przystali. Ale jak tylko doszedłem do samochodu, zauważyłem przebitą oponę. Było mi okropnie wstyd, ale oni powiedzieli, żebym się niczym nie martwił. Mieli zadzwonić po „kumpla”, żeby ich odebrał.
    Klęczę i próbuję zmienić koło, gdy nagle obok mnie parkuje czarny Cadillac Escalade. Wysiadł z niego Ryan Gosling we własnej osobie i zgarnął swoich kumpli do samochodu. Pomyślałem sobie, że to pewnie by było na tyle, ale ten podszedł do mnie i powiedział, że zadzwoni po pomoc drogową, żeby zawieźli mnie do wulkanizatora. Podziękował też za pomoc jego znajomym. Powiedział: „Powodzenia, stary”, po czym zniknął w mrokach nocy. Opłacił też pomoc drogową i nowe opony. Chyba nie muszę tego pisać, ale myślę, że Ryan Gosling jest dobrym człowiekiem. © lejefferson / Reddit

Spotkaliście kiedyś jakąś znaną osobę, którą do dzisiaj ciepło wspominacie?

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia Jasmine Smith / Quora

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!