14 współtowarzyszy podróży, którzy na długo pozostaną w pamięci

Miejsca
10 miesiące temu

Wszelkie środki komunikacji są niewyczerpanym źródłem anegdot. Możliwość obserwowania przez jakiś czas różnorodnych ludzkich zachowań i charakterów sprawia, że każda podróż staje się niezapomnianą przygodą.

  • Kiedyś podróżowałam w jednym przedziale z trzema mężczyznami w różnym wieku, między 35 a 50 lat. Pociąg był o 6 rano, wsiadłam, rozłożyłam pościel i położyłam się na górnej kuszetce, próbując zasnąć. A tych trzech siedziało tam i rozmawiało bez przerwy. Wiecie, o czym? O dietach. Kto był na jakiej diecie, ile schudł, która dieta jest lepsza. I tak przez trzy godziny, dopóki nie wysiedli.
  • Aż się wzdrygnęłam, gdy w trolejbusie w godzinach szczytu poczułam na nodze coś ciepłego i mokrego. Spojrzałam w dół. Bull terrier. Bez kagańca. Bez smyczy. Bystre oczy. Pysk rekina. Bardzo lubię psy, ale jakoś nie byłam gotowa na tak bliski kontakt.
  • samolocie pewna kobieta poskarżyła się, że ziemniaki w jej lunchu są nieświeże. Stewardesa przeprosiła i z zakłopotaniem wyjaśniła, że nie ma już obiadów. Oburzona kobieta nie chciała odpuścić, krzycząc, że ziemniaki są niedobre, i wezwała szefową obsługi pokładowej. Starsza stewardesa przyszła, spojrzała na kobietę, a następnie na ziemniaka. Wzięła ziemniaka do ręki i wytrenowanym głosem nauczycielki powiedziała surowo: „Niedobry ziemniak!”. Następnie ostrożnie odłożyła warzywo z powrotem na talerz i powiedziała do zaskoczonej pasażerki: „Proszę bardzo, nie sądzę, żeby miała pani więcej problemów z tymi ziemniakami”. I poszła. Genialne! © Fergal Dearle / Quora
  • Jechałem autobusem do innego miasta. Obok mnie siedziała urocza dziewczyna, prawdziwa piękność. Myślałem, że porozmawiamy, ale była już noc, a ona od razu zasnęła. Przed świtem odkryłem, że położyła mi głowę na ramieniu. Spojrzałem i uśmiechnąłem się, ale po kilku minutach młoda dama zaczęła chrapać, a jej ślina kapała prosto na moje ramię. Tak, to dobrze, że nie widzimy siebie podczas snu.
  • Pociąg, 6 rano, ludzie wciąż próbują spać. Nagle słyszę przez sen irytujące „tutti-tutti-tutti-tutti-tutti”. Otwieram oczy: wszyscy wpatrują się gniewnie w wysokiego mężczyznę ze słuchawkami w uszach, ale milczą. Tylko ja odważyłam się zwrócić mu uwagę. Nie byłam nieśmiała. W odpowiedzi mężczyzna wyciągnął słuchawkę z ucha i zapytał ze zdziwieniem: „Słyszycie to?”. Okazało się, że źle podłączył słuchawki do telefonu.
  • Około 20 lat temu moja mama jechała bardzo zatłoczonym pociągiem. Nagle jakaś kobieta zaczęła rodzić. Urodziła w przedziale. © Nidhi Pandurangi / Quora
  • Zazwyczaj dobrze śpię w pociągach. Ale nie tym razem. Podróżowałam z kobietą, która miała ze sobą kota. Z jakiegoś powodu to właśnie w nocy postanowiła wypuściła kota na spacer. Przez całą noc słyszałam jej donośny szept: „Kici, kici, kici”. Do rana cały przedział miał pretensje do kobiety.
  • Miałam 6 lat. Jechałam autobusem na szkolną zabawę po drugiej stronie miasta. Już siedząc w autobusie, odkryłam, że zgubiłam gdzieś pieniądze na bilet, i wybuchnęłam płaczem. Pocieszał mnie cały autobus, pasażerowie kłócili się nawet o to, kto za mnie zapłaci. Dotarłam na zabawę i znalazłam moje zgubione pieniądze w kieszeni. Nigdy nie zapomnę życzliwości tych wszystkich ludzi!
  • Kiedyś w godzinach szczytu metrem jechała młoda kobieta z jastrzębiem lub sokołem na ramieniu — nie jestem ornitologiem, więc nie wiem dokładnie. Ale było oczywiste, że to ptak drapieżny, z potężnymi łapami i imponującym dziobem. Był bardzo ciekawski, wszystkim się przyglądał. Ludzie odsuwali się od niego dyskretnie.
  • Jechałam metrem. Miałam straszna migrenę. W pobliżu stał mężczyzna o niechlujnym wyglądzie. Nagle wstał, położył rękę na mojej głowie na kilka sekund i odszedł. Trochę się przestraszyłam, ale po około 5 minutach zdałam sobie sprawę, że przeszedł mi ból głowy! A ja nie wierzę w takie rzeczy.
  • Jechałam autobusem i patrzyłam, jak facet siedzący obok mnie kilka razy wyjmuje z pudełka, ogląda i wkłada z powrotem piękną obrączkę. Był taki szczęśliwy, tak się uśmiechał, że poprawił mi tym humor. Prawdopodobnie jechał, aby się oświadczyć.
  • Widziałem kiedyś kolesia, który najwyraźniej właśnie kupił nowy materac i taszczył go do domu. Metrem. W godzinach szczytu. © Andrew Karam / Quora
  • Pewna staruszka zapadła mi w pamięć. Najpierw poprosiła mnie, żebym zadzwoniła do jej córki i powiedziała jej, że jest w pociągu. Potem co chwila miała kolejne prośby. Facet obok chichotał złośliwie. Więc założyłam słuchawki na uszy i odeszłam na bok. I wtedy facet wyciągnął swojego laptopa. Starsza pani od razu go zapytała: „Może pan włączyć mój ulubiony serial? To chyba nie jest dla pana problemem?”. Wtedy ja zaczęłam się śmiać.
  • Do metra wszedł facet ubrany w jasnopomarańczowy garnitur. Wszyscy zaczęli robić mu zdjęcia. Nie wierzyłam własnym oczom: na ramieniu miał szczura pomalowanego na jaskrawy róż. Na kolanach miał drugiego szczura pomalowanego na niebiesko. Facet pozwolił wszystkim pogłaskać zwierzęta. © Brit MacNiallais / Quora

Towarzysze podróży mogą zapaść w pamięć. Tutaj możecie poczytać o wyjątkowo irytujących współpasażerach w różnych środkach komunikacji.

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia Pan Am / Sony Pictures Television and co-producers

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły